Obóz amatorski 4 – relacja

startski_oboz_amatorski

To już niestety nasz ostatni obóz w tym sezonie, a tu warunki jak marzenie… Pogoda delikatnie wiosenna zachęcała do wyjścia na trening, że nie wspomnę o dobrze przygotowanych trasach i jeszcze lepszych humorach na dzień dobry. Prawdą jest, że nie zawsze nam było do śmiechu, bo nasz „główny oprawca” nie oszczędzał nas ani trochę… Każdy kolejny trening stawiał przed nami kolejne zadania, naprawdę nie było lekko. Walczyliśmy zatem dzielnie o przeżycie najpierw do lunchu potem do obiadokolacji. Niektórzy mieli już fajne doświadczenie z poprzednich obozów, co szczególnie było widać u Agatki i Mikołaja, ale też u Adama, Asi, Kasi i Wandy – ich zadania czasem wybiegały poziomem nieco wyżej. Pozostali natomiast dobrze łapali podstawy, jedni nieco szybciej, inni wolniej, ale na pewno każdy doskonale wie jak być powinno, zatem teraz pozostaje tylko ćwiczyć i się dalej rozwijać. Najbardziej sumiennymi ze wszystkich okazali się Karolina i Klaudiusz, którzy po zakończonym obozie, mimo kontuzji i innych przygód biegali jeszcze później po Jakuszycach przez cały tydzień. Inni żałowali, że to już koniec sezonu i że tak późno do nas przyjechali, chyba jednak nie szkodzi, bo wiedząc już co i jak łatwiej będzie zaplanować kolejny sezon, już dziś zapraszamy :)