Obóz amatorski – relacja

startski_oboz_amatorski

Za nami pierwszy w tym sezonie obóz amatorski, który okazał się być przynajmniej dla kilku uczestników prawdziwą niespodzianką. Waldek do ostatniej chwili nie wiedział, że dostanie nas na urodzinowy prezent, Kasia nawet nie brała pod uwagę, że założy narty, bo chciała tylko towarzyszyć Waldkowi i znajomym w ich biegowych zmaganiach, a Asia nie przypuszczała, że wróci z obozu z medalem, nie wspominając o niesłusznych obawach Ewy, czy sobie poradzi. Tak, tak, to był obóz wielkich niespodzianek :)

Już w czwartek po pierwszych ślizgach wszyscy wrócili zadowoleni i uśmiechnięci, pewnie dlatego, że nikt nie poległ na górce za Polaną Maliszewskiego, która na pierwszy rzut oka wyglądała groźnie, a już na następny dzień okazała się już być przysłowiową „bułką z masłem”. Zresztą piątek przywitał nas tak piękną i niespotykaną za razem aurą, że nie sposób było nie dać się ponieść magii biegowego szaleństwa. Efekt halo, jaki obserwowaliśmy od rana wokół słońca i srebrzące się wokół mroźne powietrze oraz idealnie przygotowana zawodnicza trasa na Polanie Jakuszyckiej, to warunki o jakich można było tylko pomarzyć. A w tym wszystkim My, pełni energii i mocno zmotywowani sobotnimi zawodami. Ten trening był wyjątkowo owocny, wszyscy pięknie śmigali pod dyktando Zbyszka, a z każdym kolejnym ćwiczeniem można było słyszeć coraz częściej: „o, to już dobrze”.  Najlepszym dowodem na to były zmagania naszej reprezentacji podczas biegu Fisher Cup na 3 km. Wszyscy pobiegli naprawdę mocno, szczególnie Waldek i Julka, ale największe brawa należą się Kasi i Asi, które dzielnie walczyły nie tylko o to, która z nich pierwsza przekroczy linię mety, ale bardziej same ze sobą. To były piękne finisze, widać w nich było wielkiego ducha walki i silne charaktery obu zawodniczek.

W niedzielę po ostatnim pożegnalnym treningu znów była kawa, ciastka i żal, że to już koniec naszej wspólnej przygody, choć czuło się że nie tak do końca… Już wiemy, że z niektórymi spotkamy się na kolejnych obozach, a inni chętnie przyjadą na lekcje indywidualne, bo chcieliby się dalej rozwijać.

Osobą, która z tego obozu zakwalifikowała się do losowanie do nagrody głównej-wyjazdu na Holmenkollen jest Kasia Kozłowska… Gratulujemy :)