Kobiety na medal – relacja

startski_oboz_kobiety

Obóz sportowy Kobiet na Medal od początku cieszył się wyjątkowym zainteresowaniem, dziewczyny zapisywały się w tempie niemal startowym, podobnie zresztą biegały na nartach. Ostatnim rzutem na taśmę wpadły do nas Ewa i Ela, nie wspominając już o Wieśku, który od samego początku widział się właśnie na tym obozie ale nieśmiało czekał do ostatniej chwili w obawie czy zdecydujemy się na wprowadzenie męskiego pierwiastka. I tak oto powstał team niemal idealny – 14 pięknych kobiet i Wiesław… Nic więc dziwnego, że treningi zaczęliśmy i zakończyliśmy w świetle kamer. Już przy wejściu na Polanę Jakuszycką dopadł nas obiektyw zdaje się, że Telewizji Wrocław. Było lekkie zmieszanie, ale to przecież dla nas nie nowość – taka jest cena sławy 😉

Przez cały piątek dziewczyny szlifowały technikę, aby w sobotę naprawdę fantastycznie ją zaprezentować w Biegu tylko dla Kobiet. Efekty były wprost piorunujące! Gdyby był to obóz tygodniowy, to wygląda na to, że co najmniej kilka sportowych talentów można byłoby wyłonić. Ale co ma być nie utonie  – w przyszłym roku już się o to postaramy. Kolejny dzień przyniósł natomiast wiele naprawdę silnych emocji. Już od rana po rozdaniu pakietów startowych można było poczuć wielkiego ducha walki, który pokazał jak należy finiszować. Dziewczyny szalały na trasie prawie jak Slayer na scenie!

Niedziela przywitała nas na zakończenie wprost bajkową pogodą. Dookoła śniegu po pas i lekki mróz, a wszystko zatopione w ciepłych promieniach słońca – idealny klimat na regeneracyjny spacer i ostatnie uwagi techniczne Zbyszka, które po indywidualnej analizie video wcale nie okazały się być takie trudne do wykonania, jak się na początku zdawało. Do hotelu wróciliśmy więc podbudowani i w świetnych humorach, z lekkim jednak żalem, że wszystko co dobre tak szybko się kończy.

Nie mogąc się rozstać spędziliśmy jeszcze trochę czasu na wspólnej kawie przy kominku. W ramach diety redukcyjnej pojawiło się dosłownie na chwilę kilka słodkich przystawek, były pyszne! A do Holmenkollen być może pojedzie z nami Agnieszka Sikorska-Augustyn. Gratulujemy i życzymy powodzenia.